Ta piosenka dzieje kreśli
Nie fryzjera i nie cieśli
Lecz muzyka co na saksie
Grał i tańczył jak Fred Aster
Choć emocji tutaj duży
Jest ładunek, to nie nuży
Mimo to, że nie należy do uznanych miast
Nasza grupa odwiedziła wiele pięknych miast
I choć już na boogie-woogie dawno minął boom
W każdym mieście na koncerty nasze walił tłum
Czy tak świetnie gramy zapytacie pewnie mnie
Czy tak ekstra wyglądamy też odpowiem nie
Skąd ta wrzawa, skąd ta sława, skąd histeria ta
To za sprawą tego gościa, co na saksie gra
Tańczę tak dla publiczności
Jakbym w nogach nie miał kości
Jakby w stanie nieważkości
Bo ja wywołuje dreszcze
Kiedy nogą parkiet pieszczę
Tak jak źdźbła majowe deszcze
To co ja wyrabiam z nogą
Ortopedzi naukowo
wytłumaczyć mi nie mogą
Kiedy wykonuje ruchy
Tak jak liść na wietrze suchy
Lub jak pająk wokół muchy
Moich bioder dziki tan
Szał wyzwala w sercach dam
Dalej gramy i śpiewamy, za to płacą nam
Chociaż trochę się wkurzamy, kiedy rusza w tan
Ten kolega sympatyczny z gumą zamiast nóg
Co talentu mu do grania pożałował Bóg
Choć o nutach nasz przyjaciel nie wie prawie nic
To i tak znaczenia nie ma bowiem każdy widz
Nie posłucha już melodii a tym bardziej słów
Kiedy znów zaczyna tańczyć giętki saksiarz ów
Tańczę tak dla publiczności
Jakbym w nogach nie miał kości
Jakby w stanie nieważkości
Bo ja wywołuje dreszcze
Kiedy nogą parkiet pieszczę
Tak jak źdźbła majowe deszcze
To co ja wyrabiam z nogą
Ortopedzi naukowo
wytłumaczyć mi nie mogą
Kiedy wykonuje ruchy
Tak jak liść na wietrze suchy
Lub jak pająk wokół muchy
Moich bioder dziki tan
Szał wyzwala w sercach dam
Teksty umieszczone na naszej stronie są własnością wytwórni, wykonawców, osób mających do nich prawa.